piątek, 2 maja 2014

II. Zakłócony spokój

Kurde xd U mnie nadal tyle się dzieje xd Ale dzisiaj mój kochany kotek został zaciągnięty przez swoją mamę do sprzątania, więc mogę wam napisać nowy rozdział xd
Mam nadzieję, że się wam spodoba~ ^^


~*~



   Czuła się obserwowana. Czuła na sobie miliony spojrzeń. Dokąd miała uciekać? Gdzie się ukryć? Nie myśląc zbyt wiele ruszyła się pędem przed siebie. Gałęzie uderzały ją w twarz pozostawiając po sobie liczne zadrapania. Las od zawsze był jej schronieniem, ale teraz był pełen niebezpieczeństw. Za każdym drzewem czaiła się para zielonych oczu obserwujących ją z uwagą. Nogi powoli odmawiały jej posłuszeństwa. Zapadała się w ziemi, potykała o konary, białe włosy zakrywały jej oczy ograniczając pole widzenia. W końcu padła bezsilnie na polanie. Nie chciała umierać, musiała uciekać, musiała się podnieść, biec dalej. Coś jednak nie pozwalało jej się poruszyć. 
   Z trudem uniosła powieki. Znowu była w swoim pokoju, znowu mogła się ruszać. Usiadła na łóżku i przejechała dłonią po policzku. Nie miała na nim żadnych zadrapań. Kolejny sen?
   Angel podeszła wolnym krokiem do okna patrząc w górę. Zza chmur wyłoniła się ogromna, Latająca Wyspa, na której znajdowało się Cesarstwo. Mieszkali tam ludzie bogaci oraz rodzina królewska. Ludzie, których nie było stać na mieszkanie na Wyspie mieszkali tu, w Wioskach Biednych. Miejscu wiecznie patrolowanym przez oddziały Widzących.
   Kim byli Widzący? Byli to ludzie, czy raczej żołnierze, którzy byli pozbawieni większości cech ludzkich, potrafiący dostrzec choćby najmniejszą cząstkę magii w żyjącej istocie. Każde stworzenie, które miało w sobie magię zostało zabierane na przesłuchanie do Cesarstwa i już nigdy nie wracało.
   Dziewczyna ubrała się pospiesznie i rozczesując włosy zbiegła na dół, gdzie zastała syto zastawiony stół. Jej rodzina nie narzekała na brak jedzenia ani wody. W niektórych Wioskach Biednych wysuniętych bardziej na północny-wschód ludzie nie mieli tyle szczęścia. Głodowali, umierali z pragnienia lub wyziębienia, a Cesarz nic sobie z tego nie robił. Obchodziły go tylko dwie rzeczy: władza i pieniądze.
 -Dzień dobry.- powiedział wysoki, szczupły mężczyzna o czarnych włosach i piwnych oczach poruszający się o kulach. Na lewej nodze miał ciasno zawinięty bandaż miejscami zaplamiony krwią.
 -Dzień dobry, ojcze.- odpowiedziała białowłosa siadając obok niego przy stole.
   Z niewiadomych przyczyn czuła, że Tristana coś martwi. Siedział cicho ze wzrokiem skupionym na pustym talerzu. Na jego czole pojawiło się kilka lekkich zmarszczek. Czuła jego zdenerwowanie. Słyszała, jak jego serce szybko bije. Słyszała pulsującą w jego żyłach krew. Widziała kropelkę potu powoli spływającą po jego skroni. Coś było nie tak, coś musiało się wydarzyć.
   Nagle do pomieszczenia wpadła Ginewra z przerażeniem malującym się na twarzy.
 -Widzący.- rzuciła tylko i usiadła przy stole.
   Biały lis, który cały czas siedział za kominkiem nagle rozpłynął się w powietrzu pozostawiając po sobie smugi białej mgły. Angel nie rozumiała o co chodzi. Przecież nie mieli nic do ukrycia. No może oprócz Nixa, ale on zawsze uciekał zanim którykolwiek strażnik go zobaczył. Czemu więc wszyscy byli tacy spięci?
 -Angel, dziecko.- zaczęła matka patrząc na nią z troską.- Dzisiaj kończysz siedemnaście lat... To chyba czas, żeby...
 -Ginewro!- przerwał jej warknięciem mężczyzna.- Nie teraz, nie tutaj...
 -A kiedy, Tristanie?- syknęła w jego stronę patrząc z troską na córkę.- Musimy jej o tym powiedzieć teraz, zanim ta banda oprychów tutaj dotrze.
 -No dobrze...- westchnął brunet po chwili zastanowienia wspierając podbródek na wewnętrznej stronie dłoni.
 -Ale... O co chodzi?- jęknęła Angel patrząc na nich z przerażeniem. Nigdy nie byli tacy poważni.- Mamo? Tato? O co chodzi?
 -Nie jestem twoją matką...- powiedziała Ginewra z powagą obdarzając dziewczynę smutnym uśmiechem.- Jesteś dzieckiem demona...
   W momencie, w którym wypowiedziała te słowa rozległo się głośne pukanie do drzwi. Widzący przybyli ją zabrać do Cesarza.

5 komentarzy:

  1. Boskie xd... nie wiem co jeszcze napisać, więc jeszcze tylko dodam, że czekam na następny i zapraszam na konkurs od mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W reszcie się trochę odnajduję w tym świecie xd
    Rozdział ciekawy :3
    No i pochwalę Cię, że poprawiłaś się ze stylem pisania. I to w dużym stopniu.
    Czekam na dalej~.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, właśnie!
      Chciałabym Cię zaprosić do czytania mojego nowego opowiadania :3
      Znajdziesz je tu:
      http://what-is-impossible.blogspot.com/
      Zajrzyj jeśli będziesz mieć czas~

      Usuń
    2. "Jeśli będziesz mieć czas" xd Z tym może być mały kłopot, ale postaram się zerknąć xd I dziękuję ^^

      Usuń