W tym rozdziale wytłumaczę wam mniej więcej, czym są Hirvie i co to jest NST. Dziękuję wam za 1500 wyświetleń!
~*~
No świetnie... Jeszcze jej tu brakowało. Wytarłam ręce z białej krwi potworów, która mieszała się z moją krwią i z żalem spojrzałam na dziurę w bluzce, którą spowodował nabój. Cholera... To była moja ulubiona koszulka.
-Co cię tu sprowadza?- westchnęłam patrząc na kobiecą sylwetkę.- To, że moje moce się przebudziły nie znaczy, że musisz się mną opiekować. Jak widzisz świetnie sobie radzę bez ciebie.
-Zauważyłam.- zachichotała kobieta i podeszła do nieruchomych ciał potworów. Kosmyk jej tęczowych włosów wyłonił się zza kaptura i wpadł w kałużę białej krwi.- Czy wiesz czym są Hirvie?
-Jakimiś zmutowanymi ludźmi.- powiedziałam opierając się barkiem o ścianę. Natalia zaśmiała się cicho i przejechała delikatnie dłonią po głowie Kita.
-Nie do końca. Są to istoty paranormalne, którym wstrzyknięto NST. Jest to ciecz, która zmienia ich mózgi w umysły morderczych zwierząt i wzmacnia ich ciała. Z wyglądem jest trochę gorzej, ale są pięć razy silniejsi i szybsi niż byli przed wstrzyknięciem NST.- powiedziała Natalia i wbiła swój palec wskazujący w białe oko wampira.
-Ale kto im to robi?- zapytałam zszokowana tym, co przed chwilą powiedziała mi Natalia. Kto mógł im to zrobić?! Kto ich tak zmienił?!
Spojrzałam na ciało Kita, któremu Natalia wyrwała właśnie drugie oko i bawiła się nim jak zwykłą zabawką. Ciało wampira powoli zaczęło się kurczyć i przybierać dawny kształt. Jego skóra była poparzona, a palce prawej dłoni miał połamane. Dziura w jego głowie wydawała się niezbyt groźna. Wampir mógłby się z niej wyleczyć, więc czemu on nie potrafił?
-To wszystko przez Shike. Jej krew zawiera NST, a jej przy...* pomagierzy tworzą z niej szczepionki. Ludzie myślą, że dzięki temu staną się potężniejsi i biorą w tym udział.- westchnęła kobieta.- Jednak tylko jej ciało dobrze znosi tą truciznę.
Zacisnęłam dłonie w pięści i opuściłam głowę uśmiechając się dziko. Ta cała Shike zaczęła działać mi na nerwy. Jak można zrobić coś takiego niewinnym ludziom?! Wiem, że sami tego chcieli, ale to jest po prostu chore!
-Zauważyłam.- zachichotała kobieta i podeszła do nieruchomych ciał potworów. Kosmyk jej tęczowych włosów wyłonił się zza kaptura i wpadł w kałużę białej krwi.- Czy wiesz czym są Hirvie?
-Jakimiś zmutowanymi ludźmi.- powiedziałam opierając się barkiem o ścianę. Natalia zaśmiała się cicho i przejechała delikatnie dłonią po głowie Kita.
-Nie do końca. Są to istoty paranormalne, którym wstrzyknięto NST. Jest to ciecz, która zmienia ich mózgi w umysły morderczych zwierząt i wzmacnia ich ciała. Z wyglądem jest trochę gorzej, ale są pięć razy silniejsi i szybsi niż byli przed wstrzyknięciem NST.- powiedziała Natalia i wbiła swój palec wskazujący w białe oko wampira.
-Ale kto im to robi?- zapytałam zszokowana tym, co przed chwilą powiedziała mi Natalia. Kto mógł im to zrobić?! Kto ich tak zmienił?!
Spojrzałam na ciało Kita, któremu Natalia wyrwała właśnie drugie oko i bawiła się nim jak zwykłą zabawką. Ciało wampira powoli zaczęło się kurczyć i przybierać dawny kształt. Jego skóra była poparzona, a palce prawej dłoni miał połamane. Dziura w jego głowie wydawała się niezbyt groźna. Wampir mógłby się z niej wyleczyć, więc czemu on nie potrafił?
-To wszystko przez Shike. Jej krew zawiera NST, a jej przy...* pomagierzy tworzą z niej szczepionki. Ludzie myślą, że dzięki temu staną się potężniejsi i biorą w tym udział.- westchnęła kobieta.- Jednak tylko jej ciało dobrze znosi tą truciznę.
Zacisnęłam dłonie w pięści i opuściłam głowę uśmiechając się dziko. Ta cała Shike zaczęła działać mi na nerwy. Jak można zrobić coś takiego niewinnym ludziom?! Wiem, że sami tego chcieli, ale to jest po prostu chore!
~James~
Jej drobne ciało było całe w białych i czerwonych plamach, a jej włosy wyglądały jakby płonęły. W pewnym momencie uśmiechnęła się diabelsko i zacisnęła dłonie w pięści. W jej czerwonych oczach widziałem istną żądzę mordu. Kim, do cholery, ona była?! Słyszałem wiele rzeczy o Nice i jej dzikości, ale nie spodziewałem się, że jej córka będzie jeszcze straszniejsza od niej. Nika nie lubiła zabijać, ale Noemi wyglądała jakby jej to nie przeszkadzało. Nagle podniosła głowę i oparła się dłonią o biodro. Uśmiechnęła się uroczo przechylając lekko głowę i spojrzała w moją stronę.
-Zabiję tą małą sukę, której krew jest powodem tego zamieszania.- zachichotała dziewczyna. Teraz to naprawdę wyglądała jak jakaś psychopatka.
Delikatnie otarła krew z czoła, co nie dało jakiegoś większego skutku, bo krew tylko się rozmazała. Jednak uśmiech powoli zszedł z jej twarzy. Coś jest z nią nie tak. Nagle na jej twarzy pojawiło się przerażenie, a jej dłonie zaczęły się trząść.
-Cholera...- warknęła dziewczyna i upadła na kolana.- Przepraszam was za to, co mówiłam. To przez ich krew. Chciałam go zabić, żeby was obronić, ale to, co mówiłam... Nie miałam na to żadnego wpływu.
Nie wytrzymałem. Podbiegłem do tej uroczej, drobnej istoty i objąłem ją. Była ciepła, naprawdę ciepła i miękka. Czułem jak oplata swoje szczupłe dłonie wokół mojego ciała i przyciąga mnie do siebie. Przycisnąłem ją mocniej do siebie i zatopiłem twarz w jej czerwonych włosach. Taka drobna, taka ciepła, taka... bezbronna.
Czułem jak jej drobne kości lekko wbijają się w moje żebra, ale zamiast bólu przyniosło mi to tylko ciarki rozkoszy. Nie chciałem jej puszczać. Chciałem już zawsze trzymać ją w ramionach i bronić jej całym sobą. Chciałem być dla niej wszystkim czego potrzebowała, a nawet więcej. Wiedziałem jednak, że dopóki żyje pewna osoba to było to niemożliwe...
~*~
Postanowiłam trzymać was w napięciu... ;) Pytanie dla was: Kim jest osoba, która stoi na przeszkodzie Jamesowi i Noemi?
Odpowiedzi w komentarzach! :3 Zobaczymy kto zgadnie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz