Oczy wszystkich skierowane w moim kierunku. W oczach wszystkich widziałem podejrzenia i niepewność. Czyżby mnie oskarżali?! O co tu chodziło?!
Nika zniknęła, a oni siedzieli tutaj zamiast iść jej na ratunek! Za kogo oni się uważali?! Może i byłem nadpobudliwą maszyną do zabijania, ale oni też mogliby ruszyć te swoje cztery litery!
Nika zniknęła, a oni siedzieli tutaj zamiast iść jej na ratunek! Za kogo oni się uważali?! Może i byłem nadpobudliwą maszyną do zabijania, ale oni też mogliby ruszyć te swoje cztery litery!
Zabijmy ich wszystkich!- kolejny pisk demona. Miałem ochotę go zabić...
-Nie ma Miry!- usłyszeliśmy krzyk Natalii.
Podziwiałem ją. Straciła oko i ledwo uszła z życiem, ale nadal była pełna energii. To było niesamowite.
-Ale jak to nie ma Miry?!- warknęła Lucy wstając.- Przecież...- zaczęła i urwała nagle. Otworzyła szeroko oczy i usta patrząc w pustą przestrzeń.
-Spokojnie... To tylko wizja.- mruknął Dark.- Pewnie widzi coś na temat Miry.
-O mój Boże...- mruknęła Lucy otrząsając się.- Mira... to ona nas zdradziła. To ona wpuściła Bliźniaczki do Szklanego Pałacu i to ona powiedziała im który pokój zajmuje Nika. Teraz one... używają najsilniejszych iluzji, aby wmówić dla Niki, że jest tak naprawdę zła.
-Co?!- warknąłem wściekły wstając z kanapy. Wszyscy zebrani w pokoju spojrzeli na mnie zaskoczeni, a Natalia uśmiechała się dziko.- Idę tam!
-Nie możesz!- syknął Cole zagradzając mi drogę. Czy ten facet miał nierówno pod sufitem?!
-Czy już ci na niej nie zależy?! Zapomniałeś co was łączyło?!- krzyknąłem wywołując jego wyrzuty sumienia.- Nie pozwolę im jej nic zrobić!
Tylko czy mi się uda...? Czy to miało się tak skończyć? Nie zniósł bym tej myśli! Nie zniósł bym myśli o jej stracie!
-Idę z tobą.- powiedziała z uśmiechem Natalia, a za nią pojawiła się Aqua z podobnym uśmieszkiem.
-Ja też!- powiedziała zielono-włosa.
-I my!- zaśmiały się jednocześnie Caroline i Bella.
-Też chcę pomóc Nice! Jestem jej coś dłużna.- powiedziała Maddie puszczając do mnie perskie oko.
-Idę z wami.- zaśmiał się White.- Mój brat także.
-No to my też.- powiedziała z miłym uśmiechem Levy łapiąc Lucy za rękę.
-Też idę. Muszę nauczyć ją pokory. Ta idiotka nigdy się niczego nie nauczy.- zachichotała złośliwie Leila.
To było niezwykle. Nika zdążyła zjednać sobie wszystkich w Szklanym Pałacu. Wszyscy stali się jej przyjaciółmi i sprzymierzeńcami. Ja nigdy nie miałem głowy do czegoś takiego. Zawsze byłem wyzywany i wytykany palcami. Nazywali mnie demonem, potworem i zabójcą.
Uwolnij mnie! Uwolnij Paina! Uwolnij mnie! Pain chce zabijać i niszczyć!
Och, zamknij się! Mam dość twojego ględzenia! Jeżeli będziesz potrzebny to cię uwolnię, ale przestań piszczeć, bo dostaję bólu głowy!
Uwolnisz Paina?! Tak się cieszę!
Niczego nie obiecuję, Pain... Ale jeżeli będę musiał cię uwolnić, żeby pomóc Nice to zrobię to bez chwili wahania. Nawet, gdy będę to musiał przypłacić własnym życiem.
-O mój Boże...- mruknęła Lucy otrząsając się.- Mira... to ona nas zdradziła. To ona wpuściła Bliźniaczki do Szklanego Pałacu i to ona powiedziała im który pokój zajmuje Nika. Teraz one... używają najsilniejszych iluzji, aby wmówić dla Niki, że jest tak naprawdę zła.
-Co?!- warknąłem wściekły wstając z kanapy. Wszyscy zebrani w pokoju spojrzeli na mnie zaskoczeni, a Natalia uśmiechała się dziko.- Idę tam!
-Nie możesz!- syknął Cole zagradzając mi drogę. Czy ten facet miał nierówno pod sufitem?!
-Czy już ci na niej nie zależy?! Zapomniałeś co was łączyło?!- krzyknąłem wywołując jego wyrzuty sumienia.- Nie pozwolę im jej nic zrobić!
Tylko czy mi się uda...? Czy to miało się tak skończyć? Nie zniósł bym tej myśli! Nie zniósł bym myśli o jej stracie!
-Idę z tobą.- powiedziała z uśmiechem Natalia, a za nią pojawiła się Aqua z podobnym uśmieszkiem.
-Ja też!- powiedziała zielono-włosa.
-I my!- zaśmiały się jednocześnie Caroline i Bella.
-Też chcę pomóc Nice! Jestem jej coś dłużna.- powiedziała Maddie puszczając do mnie perskie oko.
-Idę z wami.- zaśmiał się White.- Mój brat także.
-No to my też.- powiedziała z miłym uśmiechem Levy łapiąc Lucy za rękę.
-Też idę. Muszę nauczyć ją pokory. Ta idiotka nigdy się niczego nie nauczy.- zachichotała złośliwie Leila.
To było niezwykle. Nika zdążyła zjednać sobie wszystkich w Szklanym Pałacu. Wszyscy stali się jej przyjaciółmi i sprzymierzeńcami. Ja nigdy nie miałem głowy do czegoś takiego. Zawsze byłem wyzywany i wytykany palcami. Nazywali mnie demonem, potworem i zabójcą.
Uwolnij mnie! Uwolnij Paina! Uwolnij mnie! Pain chce zabijać i niszczyć!
Och, zamknij się! Mam dość twojego ględzenia! Jeżeli będziesz potrzebny to cię uwolnię, ale przestań piszczeć, bo dostaję bólu głowy!
Uwolnisz Paina?! Tak się cieszę!
Niczego nie obiecuję, Pain... Ale jeżeli będę musiał cię uwolnić, żeby pomóc Nice to zrobię to bez chwili wahania. Nawet, gdy będę to musiał przypłacić własnym życiem.
"Miłość jest jak narkotyk Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość."
Paulo Coelho










