-Ale skąd to wiesz, Nika?- zapytała zaskoczona fioletowo-włosa. Patrzyła na moją dziką twarz z przerażeniem. Zabawni są ci ludzie...
-Po pierwsze- poznałabym zapach swojego jadu na kilometr. Po drugie- ten jad cuchnie złem. Po trzecie- nie nazywam się Nika. Nazywam się Telum, a ta dziewczyna po prostu uzyskała możliwość korzystania z mojej mocy. Wiedziała na co się posuwa, więc nie macie powodów, żeby się denerwować. Z czasem moja dusza zniknie z jej ciała. Z resztą chciałabym, żeby to nastało jak najszybciej. Jestem już zmęczona życiem i mam ochotę w końcu umrzeć raz na zawsze.- zaśmiałam się dziko. Wiedziałam o nim tyle, ile wiedziała o nim Nika. To było całkiem zabawne.
Razem z Niką mogłyśmy się komunikować, gdy ona spała, albo skupiała swoją magię na komunikacji ze mną. Była naprawdę miłą dziewczyną z niesamowitą mocą i odwagą. Jednak z powodu tego, co jej ciało przeszło poprosiła mnie o to, żebym pomogła jej je odnowić ze swoją mocą demona.
-Czyli, że jeżeli ty... "zginiesz" to ona nie będzie miała mocy demona, tak?- zapytał mnie wysoki, czarno-włosy chłopak o błękitnych oczach. Rozbawiło mnie jego pytanie.
-Nie. Ona nadal będzie miała moc demona, ale mnie nie będzie już z nią. Ja jestem tu tylko po to, żeby nauczyć ją jak z tego korzystać i żeby przystosować do tego jej ciało. Za jakiś tydzień, góra dwa, moja dusza poleci do nieba, albo do piekła, i będę sobie hasała na łąkach w zaświatach, a ona zabije Tene i Flos. Te dwie mnie strasznie zdenerwowały. Są tylko pół-demonami, a panoszą się jakby należały do mojej świętej pamięci rasy!- warknęłam wściekle. Spojrzałam na zaskoczone twarze Cole'a i Maddie.- A tobie, Cole, mówiłam, że wielu rzeczy o mnie nie wiesz, więc nie rób takiej miny! No i Maddie, przepraszam, że udawałam Nikę, ale to był wtedy jedyny sposób, żeby się stamtąd wydostać i ratować te czarno-oką ciotę i tamtą blondi.
-Ej!- jęknął David ze śmiechem.- Telum, nie widzieliśmy się kilka lat, ale to nie znaczy, że możesz sobie ze mnie żartować!
Tak, to była prawda. Byłam ostatnim demonem, który przeżył Wojnę Światła. Kiedy David był młodszy to się z nim przyjaźniłam. Byłam wtedy po stronie Nocte, co okazało się jednym z największych błędów mojego życia. Gdy dowiedziałam się o jej planach uciekłam do Labiryntu Śmierci. Po kilku dniach tam też zginęłam, ale moja dusza zamiast powędrować do zaświatów, powędrowała do Diem. Wtedy Pradawna poleciła mi użyczyć swojej mocy Wybrance, więc zgodziłam się z zamiarem odkupienia swoich grzechów.
-Teraz chyba jestem bardziej atrakcyjna.- zaśmiałam się patrząc na ciało Niki. Musiałam przyznać, że dziewczyna była śliczna i miała całkiem niezłą figurę. David zaśmiał się i nagle usłyszałam bolesny głos Niki w swoim środku.
-Nika, co się stało?!- warknęłam łapiąc się za głowę i skupiając się na kontakcie z nią.
Nie wiem... Coś mnie... boli. Czuję się jakby ktoś próbował mnie wyciągnąć na zewnątrz.
-Jasna cholera! To Tene i Flos! Chcą zabrać twoją duszę! Poczekaj podmienimy...
Nie! To nie one... Ta magia jest... ciepła i przyjemna. To nie są one. Nie czuję tutaj ich energii.
-Jesteś pewna?- mruknęłam patrząc na osłupiałe twarze zebranych wokół ludzi.
To Diem! Jest tutaj!
Witaj Telum.- usłyszałam głos Pradawnej w swoim umyśle.
-Diem?! O co tu chodzi i co robisz w mojej głowie obok Niki? Ech! Głowa mnie boli...- jęknęłam. Zebrani zaczęli szeptać między sobą, a ja położyłam się z powrotem na łóżko. Od razu lepiej.
Zapewne wiesz już o Tene i Flos.
Tak, matko! Obie już o tym wiemy. Niestety niedługo dusza Telum zniknie i nie będę już miała jej pomocy, ale chyba sobie poradzę.
Tak naprawdę to będziesz miała pomoc Telum. Razem z Aliudem przygotowaliśmy jej ciało do przyjęcia jej duszy, więc jeśli jej dusza cię opuści to postaramy się ją skierować to jej prawdziwego ciała. Nie musicie się o nic martwić. To powinno się udać.
-Ej!- jęknął David ze śmiechem.- Telum, nie widzieliśmy się kilka lat, ale to nie znaczy, że możesz sobie ze mnie żartować!
Tak, to była prawda. Byłam ostatnim demonem, który przeżył Wojnę Światła. Kiedy David był młodszy to się z nim przyjaźniłam. Byłam wtedy po stronie Nocte, co okazało się jednym z największych błędów mojego życia. Gdy dowiedziałam się o jej planach uciekłam do Labiryntu Śmierci. Po kilku dniach tam też zginęłam, ale moja dusza zamiast powędrować do zaświatów, powędrowała do Diem. Wtedy Pradawna poleciła mi użyczyć swojej mocy Wybrance, więc zgodziłam się z zamiarem odkupienia swoich grzechów.
-Teraz chyba jestem bardziej atrakcyjna.- zaśmiałam się patrząc na ciało Niki. Musiałam przyznać, że dziewczyna była śliczna i miała całkiem niezłą figurę. David zaśmiał się i nagle usłyszałam bolesny głos Niki w swoim środku.
-Nika, co się stało?!- warknęłam łapiąc się za głowę i skupiając się na kontakcie z nią.
Nie wiem... Coś mnie... boli. Czuję się jakby ktoś próbował mnie wyciągnąć na zewnątrz.
-Jasna cholera! To Tene i Flos! Chcą zabrać twoją duszę! Poczekaj podmienimy...
Nie! To nie one... Ta magia jest... ciepła i przyjemna. To nie są one. Nie czuję tutaj ich energii.
-Jesteś pewna?- mruknęłam patrząc na osłupiałe twarze zebranych wokół ludzi.
To Diem! Jest tutaj!
Witaj Telum.- usłyszałam głos Pradawnej w swoim umyśle.
-Diem?! O co tu chodzi i co robisz w mojej głowie obok Niki? Ech! Głowa mnie boli...- jęknęłam. Zebrani zaczęli szeptać między sobą, a ja położyłam się z powrotem na łóżko. Od razu lepiej.
Zapewne wiesz już o Tene i Flos.
Tak, matko! Obie już o tym wiemy. Niestety niedługo dusza Telum zniknie i nie będę już miała jej pomocy, ale chyba sobie poradzę.
Tak naprawdę to będziesz miała pomoc Telum. Razem z Aliudem przygotowaliśmy jej ciało do przyjęcia jej duszy, więc jeśli jej dusza cię opuści to postaramy się ją skierować to jej prawdziwego ciała. Nie musicie się o nic martwić. To powinno się udać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz